Wielu pisarzy podczas mozolnego procesu tworzenia zadaje sobie pytanie: czy postać, którą właśnie udało im się stworzyć zaskarbi sobie sympatię czytelnika, czy będzie wprost przeciwnie? Byłoby całkiem dobrze, gdyby bohater ów wzbudził w czytającym szczerą niechęć, zapadając mimo wszystko w pamięć, aniżeli zaginął w oceanie szeleszczących kartek, ocierając się o bylejakość. Czytelnika oczarować można bardzo …
